Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antyklerykalizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antyklerykalizm. Pokaż wszystkie posty

Feministki jak ksiądz Lemański

Pamiętacie księdza Lemańskiego, pupilka lewackich mediów, którego wypowiedzi cytowane były w kontekście każdego komentarza o Złym Kościele. Pamiętacie pewnie co i gdzie mówił zbuntowany ksiądz.  Pamiętacie na pewno ile zajadłych, antyklerykalnych komentarzy było pod każdą myślą kapłana chętnego do odnowy moralnej Kościoła.

Ksiądz Lemański, słuchając rad antyklerykałów idealnie wkomponował się w ich środowisko. Klepał co mu ślina na język przyniosła, rzucał pomówieniami, podsycając do granic wytrzymałości temperaturę ciała poszukiwaczy pedofilów w Kościele.

Potem mówił, że to my nie rozumiemy tego co mówił, to my wymyślamy historie, to my nadinterpretujemy. I groził, że do Papieża na skargę pójdzie bo nikt w Kościele go nie kocha -wręcz przeciwnie. Jak Chrystusa próbują go usunąć.

Po lewej brzmiały brawa, kamery chodziły za księdzem, media publikowały codzienne przemyślenia księdza i wyczekiwały chwili gdy Papież zdelegalizuje Kościół Katolicki w Polsce. Nie doczekały się -zaś Papież zdelegalizował Lemańskiego, pozostawiając go w przeświadczeniu, że został zaszczuty przez Swoich Kapłanów.

Co to ma wspólnego z polskimi feministkami, którymi już powoli .. (brzydkie słowo) na sam dźwięk ich nazwy?

Nawet nie wiecie jak dużo.

Ten sam schemat działania: mącenie, dezinformacja, obrażanie, szczucie w świetle kamer. 

Gender Srender, który zdominował lewackie dni przed/w czasie/po Świętach jest przykładem jak pospolite mechanizmy stosuje lewactwo by dopchać się do władzy. Oto przez ostatnie miesiące co jedna mądrzejsza i piękniejsza genderka tłumaczyła nam, że równość płci to syn Kowalskiej biegający w ramach zabawy w różowej sukieneczce po przedszkolu, córka Nowaka bijąca się na pięści po różowych policzkach z córką Zielińskiej, a sami rodzice Kowalscy, Nowakowie i Zielińscy mają w łazience uczyć dzieciaki jak się masturbować.

Te wizje genderki prezentowały ochoczo i w radiu i w telewizji przypominając, że robią to dla dobra małych dzieci by uchronić je przed pedofilami. Pedofilami w Kościele oczywiście bo inne to się nie liczy. Pokazałam te programy swoim niemieckim znajomym by upewnić się czy Światła Europa już to przerobiła i jak się ma teraz, a oni oczy w słup i pytają co to za bzdury..

Oczy w słup nie tylko oni. Ja też, rodzice też, na samą myśl co czeka dziecko pod opieką genderki feministki, jeszcze nie daj Boże spod wizytówki wigilijnej aborcji i nieudanej nauczycielki. Kościół też oczy w słup, bo niby genderki potępiają pedofilię a tu masz.. wanienka, rączka i niech się dzieciak przysposabia.

Po fali jazd w mediach i kompromitacji na własne żądanie, przyszedł czas na robienie z siebie ofiar nagonki Kościoła i pisania donosów.. oczywiście na Kościół. Nie będę powtarzała się -temat działalności stowarzyszeń rodziców poruszyłam tu- ale dodam, że ofiarą donosów feministek padły te stowarzyszenia, ponieważ korzystają z dotacji UE, a ta równość ma wpisaną w swoje istnienie.

A skoro równość to musi być gender, a skoro gender to jak to tak, że katolicy biorą dotacje.. I ośmieszone genderki piszą do NIK i żądają kontroli: jak to możliwe by katolickie stowarzyszenia wiedziały co to równość bez zaglądania dzieciakom tu i tam i przebierania chłopców w sukienki?

Dzień po dniu słyszymy histeryczne kompozycje: kościół-Afganistan-macica-gender, kościół-Afganistan-macica-gender, kościół-Afganistan-macica-gender..

Do tego aktu samozagłady brakuje genderkom skargi do PE, coś na wzór Skargi Lemańskiego do Watykanu. Tak jak Papieżowi gałki zrobiły się jak spodki gdy zapoznał się z martyrologią Lemańskiego, tak pewnie i w Brukseli posłowie zastygną z wrażenia gdy zapoznają się z radosnymi wywiadami Środy, Grodzkiej czy Szczuki udzielanymi w TVN czy Radiu Zet.

Lemański poległ - nikt o nim nie pamięta, antyklerykalne portale już go nie cytują. Wkorzystany i Porzucony gdzieś jest, nie wiadomo gdzie. Genderki jako trampolinę do wybicia się ku sławie wybrały Wasze dzieci. Potem o nich zapomną, pozostawiając Was ze skutkami swojej zabawy.

Nie pozwólcie na to.

I na koniec uwaga: Feministki genderówki chcą karmić nastolatki tabletkami antykoncepcyjnymi, ale same ich nie wezmą. Młoda dziewczyna może zrobić rybkę na wiadomość o przypadkowej ciąży. Ale stara oświecona wyga nie musi robić ze swojego niezapowiedzianego brzucha szoł w mediach.  

Aż nie wypada i jest żenująco śmieszne.


.

Niedopowiedzenie abp Michalika

Wczoraj się działo. Zewsząd było słychać płacz, szloch, trzask rwanych szat. Olabogi, skandal i jak tak można. Polska zadrżała pod wpływem słów abp Michalika, który capnięty na korytarzu w Episkopacie zasugerował gdzie pedofilia ma swoje źródło.

Nie w kościele.

Wybuchł skandal na miarę afery Watergate a może jeszcze innej. Większej. Oświeceni z lewa załamali ręce: Przecież to wina kościoła! Jak on mógł! Ci z prawej, mniej oświeceni wgapiali się w tłita redaktora Terlikowskiego i już sami nie wiedzieli co mają robić. Płakać, szlochać, rwać szaty?

O co poszło?

Abp Michalik w swojej nieświadomości, a może nieświadomości, że media są nieświadome przyczyn wszelkich patologii, wypowiedział zdanie, które uszarpane przy końcu zabrzmiało, jak obwinianie dziecka o to, że pedofil je skrzywdził.

Gdyby wysłuchać całą wypowiedź abp Michalika sprawa byłaby jasna, ale na wszelki wypadek pojawiały się szczątki by czynić sytuację bardziej dramatyczną. Co najciekawsze, chyba pierwszy raz, żadne media nie dysponowały gadającą twarzą księdza- tylko jego głosem. Ale mimo całego zamętu, arcybiskup spotkał się później z dziennikarzami i przeprosił.

Chociaż ja nie wiem za co.

Nie od dzisiaj wiadomo, że rodzina jest tym co ma dziecku dać wszystko co najlepsze. By nabrało na tyle pewności siebie by móc rozpocząć samodzielne życie w przyszłości. Rodzice są po to by dzieciaka trzymać na kolanach, otaczać czułymi gestami, uczyć relacji społecznych, pokazywać, że problemy są po to by je rozwiązywać i pokazywać jak je rozwiązywać.

Reakcje dzieciaka są naturalne, spontaniczne i odzwierciedlają jego bieżące potrzeby. Jeżeli pcha się na kolana to znaczy, że jest niewystarczająco pewny siebie i czas otoczyć go ciepłem ramion. Jeżeli płacze to jest mu źle i nieważne z jakiego powodu. Rodzic wie co ma zrobić: ma przytulić i pocieszyć.

Tak jest w idealnych relacjach dziecko - rodzic.

Ale niestety idealnych rodzin jest mało, nieidealnych jest zdecydowanie więcej. Domy serwują piekiełko emocjonalne, obdzierają dzieci z miłości, wiary w ludzi, z poczucia bezpieczeństwa i zostawiają je z niezaspokojonymi potrzebami emocjonalnymi.

Konsekwencje takich złych domów widzimy na co dzień. Dzieciaki uciekające z domu, łaszące się do każdego, kto tylko obieca trochę miłości albo -co najgorsze- przypomina rodzica potwora, toksycznego rodzica, który trzymał dzieciaka na emocjonalnym głodzie miłości doprowadzając go do patologii emocjonalnego uzależnienia od siebie.

Potem mamy historie o młodych dziewczynach, które wpadają w łapy pierwszego lepszego drania bo przytulił.. zanim zgwałcił. Mamy historie dzieci padających ofiarami dorosłych zwyrodnialców tylko dlatego, że zwyrodnialec najpierw przytulił..

Słyszymy historie o chłopakach, którzy wyzwoleni spod tyranii ojców despotów, wpadają w łapy pierwszego lepszego innego faceta, który ofiaruje im miłość- tą, której nie dał ojciec. Słyszymy też (analogicznie) o dziewczynach, które stłamszone przez własne matki szukają instynktownie skradzionych im emocji, których nie zasmakowały tam gdzie powinny. 

Rodzą się kolejne problemy: utracone poczucie tożsamości, które, jeżeli nie przyjdzie otrzeźwienie, wikła młodych ludzi w niechciane związki i niechciane relacje z partnerami. Tylko dlatego, że w przeszłości w gnieździe rodzinnym był syf.

Bo nikt z Was nie zaprzeczy, że to co mieliśmy w domu kształtuje naszą przyszłość. I czy Wam się to podoba czy nie- źródłem wszystkich naszych problemów ze sobą, jest nasz dom rodzinny.

Abp Michalik nie powiedział nic o czym nie wie psycholog, pedagog czy każdy pracujący z dziećmi (nie dotyczy Super Niani). Ale problem z wypowiedzią arcybiskupa dotyczy tylko i wyłącznie tego, że wypowiedział je człowiek w koloratce. Bo jakże inaczej podchodzą Święci Oświeceni do tematu pedofilii gdy mówi o niej Dawkins czy jakiś polski Super Trans, nie wspominając już o Danielu Cohn-Bendit? 

Czy ktokolwiek z nas słyszał ostre słowa pod adresem tej trójki? Książki tego ostatniego Wydawnictwo Krytyki Politycznej ma nawet na swoich półkach.

A cóż oni mówią?

Jeden, że pedofilia to orientacja jak każda inna, drugi, że to ekscytujące, a trzeci nawet książki pisał o tym jak to fajnie gdy kilkulatka się rozbiera.

Nie słyszę potępienia, ani wysypu artów o tym co się dzieje w rodzinach, w których matka podsuwa dzieciaka do łóżka ojcu by nie odszedł do innej baby. Nie słyszę żadnego eksperta od “tych spraw”, który powiedziałby cokolwiek o dziewczynkach, które doświadczają represji ze strony matki ponieważ poskarżyły się, że tata przychodzi do pokoju w nocy.

I bynajmniej nie piszę teraz o rodzinach,w których na stole stoi wóda.

Czy słyszymy o tym, dlaczego tyle afer z udziałem Kościoła było w USA? Czy ktoś mówi, że w większości wykorzystywane były czarne dzieci z biednych murzyńskich rodzin? Że rodzice wysyłali do księdza “na służbę” mimo ryzyka, ponieważ to była jedyna szansa by maluch odbił się od czarnego dna rasistowskiej Ameryki?

Wiecie dlaczego o tym nie wiecie?

Bo ci eksperci goowno wiedzą. Dla nich pedofilia jest tylko narzędziem, którym można walić w Kościół. 

I to wszystko. 
_________
Kilka miesięcy temu, były minister sprawiedliwości zaproponował by typy odsiadujące wyroki za pedofilię trafiły pod kontrolę psychiatryczną. Pamiętacie co się wtedy działo, pamiętacie na pewno o prawach człowieka na które powoływało się lewactwo.

Gdyby tamten minister zaznaczył, że dotyczy to tylko księży- dzisiaj byłby i ministrem i byłby na sztandarach Walczącej Oświeconości.

Potępili go ci sami ludzie,którzy tak walczą z pedofilią.. Ci sami, którzy wycierają sobie wykorzystanymi dzieciakami swoje gęby.. ci sami, którzy za cel założyli sobie powtarzać nam przed snem, że każdy ksiądz to pedofil.



Na Salon24 dyskusja o pedofilii

Na Newsweek jatka na autorce arta :)  

Namiastka tego co działo się zanim wkroczyła moderacja portalu: TU :))




.

Jak Gary Kuper w samo południe..

Postanowiłam napisać krótko na temat tego co dzieje się w Jasienicy. Ponieważ dzieje się bunt, w świetle kamer i okrzyków zwolenników zbuntowanego, a lewackie media po czasie rozdzierania szat, zaczynają powoli wycofywać się ze swojego poparcia - nadszedł czas,w którym ks.Lemański wchodzi na drogę mglistą i bardzo niebezpieczną.

Może dlatego, że we mgle rodzą się potwory.

Dzisiaj Piotr Kraśko powiedział, że ks. Lemański jest jak samotny szeryf, który walczy z bezprawiem. Taki Gary Cooper w polskiej wersji. Nie wiem co miał na myśli Kraśko ponieważ gdyby przełożyć teren Garego na plebanię, to Jasienica nie potrzebowała samotnego szeryfa. Jest dobrze prowadzona, a jej proboszcz ma świetne notowania u swoich parafian.

Gdyby jednak Kraśko sugerował samotną walkę z instytucją kościelną, to porównanie też jest nie na miejscu, ponieważ szeryf Gary nie walczył z instytucjami państwowymi tylko z bandytami w swoim mieście.

Ale te niepoważne porównania mają cel i "sens" tylko dlatego, że pozwalają mediom powoli wycofywać swoje poparcie dla księdza, który dał się podpuścić  środowiskom lewackim (lub został zmuszony). Media, które mówią, że zabarykadowanie się na plebani i słowa, które ostatnio wypowiadał ks.Lemański - to za dużo i nie da się tego obronić.

Broni księdza jeszcze Tomasz Lis, ale w tym wypadku, dla odmiany - szczerych powodów tego bronienia także nie da się obronić.

Teraz czeka ks.Lemańskiego najgorsza rzecz z możliwych.

Samotność.

Samotność w stanie kapłańskim lub samotność w stanie świeckim. Jakąkolwiek drogę nie wybierze, będzie to droga przez psychiczną mękę. Będzie to czas oczyszczania i bardzo bolesnych wniosków. Będzie to czas, gdy jedyne oparcie da księdzu Lemańskiego on sam lub - gdy nie znajdzie dość siły w sobie - tylko Bóg.

Jak ciężka będzie to droga, zdaje sobie sprawę każdy, kto choć raz został naprawdę sam przeciwko złu "całego świata".

Ale jest światełko na końcu tej mglistej drogi.

Gdy ks.Lemański szczęśliwie ją przejdzie, zobaczy życie z zupełnie innej perspektywy. I wtedy zrozumie, że walka o lepszy świat to nie wysyłanie czołgów na Everest -tylko czynienie dobra w najbliższym otoczeniu.




.

Z kim przystajesz..

Ksiądz Lemański popłynął. Jest szczęśliwym emerytem, który może cieszyć się spełnionym, kapłańskim życiem. O tym, że ksiądz może zostać przeniesiony w stan spoczynku wiedzieliśmy od dawna. Nie było żadną tajemnicą, że próba naprawy instytucji kościelnej przez księdza, więcej miała wspólnego z podkładaniem bomb w jej alkowach niż naprawą, która i tak jest niezbędna.

Walka o czystość intencji każdej instytucji jest chwalebna i zazwyczaj ci, którzy to robią trafiają do książek historii. Zazwyczaj - ponieważ bardzo ważne jest z kim walczymy, by przypadkiem walka o zmiany nie stała się walką o największą ilość trupów.

Wyobraźmy sobie dziennikarza stacji telewizyjnej, który widzi wiele nieprawidłowości w swojej instytucji i zaczyna je nagłaśniać. Ale nie poprzez dyskusję z szefami zarządu firmy, tylko poprzez konkurencyjne media udzielając tam cyklicznie wywiadów na temat zła i obłudy panującej w jego miejscu pracy.

Zapewniam Was, że nie byłoby próśb o zaprzestanie ani ostrzeżeń o zwolnieniu. Takie działanie skończyło by się wywaleniem na pysk zaraz po pierwszym wywiadzie.

Ale Kościół jest miłosierny i potrzebował aż kilka miesięcy by do tego dojrzeć :)

Więc ks.Lemański pożegnał się z karierą i ma czas na przemyślenia. Ksiądz jednak postanowił walczyć o swoje.. nie wiem czy swoje racje czy może powalczyć o miejsca na headzie antyklerykalnych portali.  W każdym bądź razie udzielił wywiadu tam gdzie zawsze udziela i powiedział, że:

1. Odwoła się do Watykanu
2. Poinformuje nas o ważnej osobistej decyzji

Czy nas to interesuje?

Myślę, że nie.

Interesuje jednak szefów portali, dla których wypowiedzi księdza były gwarancją świńskiej walki z Kościołem. Każda krytyka z ust ks.Lemańskiego lądowała od razu na stronie głównej, okraszona wyrazami poparcia ze strony antyklerykalnych czytelników, którzy z jednej strony głaskali księdza jaki ksiądz jest mądry i fajny, a z drugiej wylewali błoto na innych księży, nie zapominając o słodkich epitetach takich jak: pasibrzuchy, złodzieje, czarna banda czy zboczeńcy.

Ks.Lemańskiego to nie raziło.

Nie będę przypominać działalności księdza w mediach, ponieważ ją znamy i nie raz nas "zadziwiała". Powiem tylko, że w obronie księdza stanął naczelny Newsweeka, a to już stawia ks.Lemańskiego w trudnej sytuacji przed i w czasie składania reklamacji w Watykanie.

Czy ksiądz przytoczy co inteligentniejsze wypowiedzi inteligentnych i wykształconych czytelników portali, na których się wypowiadał?

Czy może pochwali się iście jezusową cierpliwością gdy tenże redaktor nazwał go załganym hipokrytą ssącym dwie matki?

A może da po prostu linki na media, w których się wypowiadał? By było obiektywnie i by Papież Franciszek mógł sam obiektywnie ocenić czy polski biskup miał rację wysyłając ks.Lemańskiego na emeryturę czy też nie?

Na pewno bohater mojego arta przemyślał swoje kroki i dokonał rachunku zysków i strat. Brak poparcia ze strony Papieża Franciszka, który jest wyjątkowo podziwiany od chwili przejęcia Stolicy Apostolskiej, może być dla ks.Lemańskiego gwoździem do emocjonalnej trumny.

I wtedy pozostanie mu tylko poinformować wszystkich wiernych o bardzo osobistej decyzji, która być może postawi go w jednym szeregu z Bartosiem i Kotlińskim.

A przecież mimo całej swojej nieroztropności niewiele ma wspólnego z tymi ludźmi.




.